czwartek, 2 lutego 2017

Reklamacja narożnika w Agata Meble - moja historia


Hej dziś chciałam się z Wami podzielić moją krótką historią dotyczącą reklamacji w Agata Meble. 


Cała reklamacja a właściwie rękojmia miała miejsce latem, więc teraz nie wszystko już pamiętam, ale postanowiłam napisać ten artykuł, może komuś się przyda. 

Dokładnie dwa lata temu w salonie Agata Meble nabyliśmy narożnik ten oto ze zdjęcia. To był mebel do salonu, który ma funkcję rozkładania i spania i właśnie do spania codziennego taże miał służyć, nie tylko do siedzenia. 

Minął nieco ponad rok i tak zauważyliśmy w nim pewną wadę, otóż się zarwał. Dokładnie wyglądało to tak, że jego część niepikowana, której nie widać na zdjęciu bo jest za poduszkami zaczęła się zarywać. Tzn zarwała się w miejscu łączenia z drugą częścią kanapy. Najbardziej było to widać przy rozłożonym narożniku, tak jakby jeden materac wpadał swoim jednym bokiem do skrzyni z pościelą. 

Zaczęłam więc szukać w internecie podobnych historii żeby wiedzieć jak wygląda proces reklamacyjny. Naczytałam się tyle historii, że głowa mała. W większości wszystkie one krytykowały poziom obsługi w AM. 

Pomyślałam więc, że zadzwonię do rzecznika praw konsumenta i zapytam czy mogę zareklamować naszą wadę i jak to w ogóle wygląda. Przez telefon w sumie dowiedziałam się wszystkiego, jaki jest czas rozpatrywania zgłoszenia  reklamacyjnego oraz na jaki paragraf mogę się powołać przy reklamacji czy rękojmi.  Ponieważ minął ponad rok od zakupu narożnika nie wchodziło w grę domniemanie, że był on już wadliwy podczas zakupu. 

Na stronie internetowej AM wypełniłam odpowiedni formularz podając wszelkie informacje z faktury, którą dostałam przy zakupie itd. 

O dziwo po tygodniu zadzwonił Pan z AM mówiąc, że może być u mnie jutro i obejrzeć narożnik. Przyjechał faktycznie z kolegą na drugi dzień, spisał formularz i obejrzał mebel. 

Zajęło mu to może 5minut. Stwierdził, że ten narożnik miał wadliwą skrzynię na pościel, tzn nie miała ona dodatkowego stelaża, który utrzymuje materace w odpowiednim miejscu i trzyma że tak powiem wszystko w ryzach. Dodał, że produkują już nowego typu skrzynie, i jedną z nich właśnie mi przywiezie. Tzn wymieni tą moją na nową. Powiedział, że nic teraz nie zabiera i że jak już będzie miał dla mnie nową skrzynię to zadzwoni. Obawiałam się że zabiorą mój cały narożnik do naprawy ale na szczęście tak się nie stało.  

Po kilku dniach, może po tygodniu przyjechał Pan z AM z kolegą i nową skrzynią. Właściwie prócz skrzyni, która miała dodatkowy stelaż przywiózł też górę która jest nad skrzynią czyli de facto cały materac. I tak w kolejne 10 minut mój narożnik był już naprawiony. Zostały oczywiście stare części, które z wrażenia powiedziałam, że sobie zachowam zamiast kazać je zabrać. 

Także generalnie moja sprawa została rozpatrzona pozytywnie, szybko i fachowo. Od wymiany minęło jakieś pół roku i nic się odpukać z narożnikiem nie dzieje. Moje początkowe obawy o sposób rozpatrzenia były jednak na wyrost. Tak czy inaczej myślę, że dobrze skonstruowane pismo i podanie wszelkich szczegółów oraz powołanie się na odpowiednie przepisy dały po prostu dobry rezultat, a może po prostu miałam farta ? 

Jedynym minusem było wmawianie mi przez jednego z Panów, że to na pewno mój synek zarwał narożnik i na pewno skakał na nim godzinami. Nie było to prawdą i nie podobały mi się takie wiecie niby żarty że zarwał narożnik mój synek. No ale może ja nie mam takiego poczucia humoru jak on. 

Tak czy inaczej moja rada dla was - zanim złożycie reklamacje zróbcie zdjęcia reklamowanego mebla i zadzwońcie do rzecznika żeby Wam poradził konkretnie na jakie artykuły się powołać i jak sporządzić pismo reklamacyjne. 

A Wy macie coś z AM ?

38 komentarzy:

  1. wow, jest pod wrażeniem, ja nigdy niczego nie reklamowałam, super, że wyszło bezproblemowo i tak szybko skrzynia została wymieniona . p/s super lampa

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, ja mam zazwyczaj problem z reklamacją towaru.

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo.. w porę trafiłam na Twój post :-D w grudniu 2016 kupiłam narożnik z AM ale dopiero niedawno rzucił mi się w oczy pewien mankament. Pikowania jednej części są na środku, a drugiej są przesunięte względem pierwszych o jakieś 10 cm. Według mnie oba pikowania powinny być w tym samym miejscu i zastanawiam się nad reklamacją. Nie jest to wada, która utrudnia użytkowanie ale jednak uwydatnia brak dbałości o szczegóły podczas produkcji.
    Mam w planach pojechać do AM i sprawdzić ten narożnik w salonie.. ale jeśli dobrze pamiętam to w salonie wszystko było dobrze uszyte a pikowanie było w obu częściach na środku.
    Nie wiem nawet czy taka reklamacja w ogóle będzie brana pod uwagę :-|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to niezgodność towaru z umowa?

      Usuń
    2. Tak.. to chyba najbardziej rozsądny powód do podania. Być może w niedzielę wybierzemy się do Lublina, gdzie kupowałam narożnik. Chcemy najpierw sprawdzić czy ten który jest na wystawie również ma taką wadę.. a może tak powinno być? Dam znać jeśli zdecydujemy się na reklamację i co z tego wynikło ;-)

      Usuń
    3. Byłam :-D Okazało się, że nasz narożnik jest przestawny i możemy go różnie składać dlatego pikowania są na środku.. i faktycznie narożnik który stoi w sklepie ma identycznie.. więc obeszło się bez reklamacji ;-)

      Usuń
  4. fajnie! Ja mam wyrko z Agaty i jest spoko. Też regał i witrynkę do salonu, mają 2,5 roku i już wołają o wymianę, okazały się być bardzo liche.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że tak sprawnie poszło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na szczęście nie miałam takiego problemu z kanapą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście nie muszę wymieniać kanapy, ale na przyszłość będę pamiętać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Och piękny narożnik! takie sprawne reklamacje są łatwe i przyjemne :) Ja z AM nic nie mam bo nie meiszkam w Polsce, ale jak będe to chętnie bym tam zajrzała :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Firmę znam jedynie z reklam byłam kiedyś na rozmowie w sklepie tej sieci (dość olewające podejście zauważyłam ale może po latach sie sporo zmieniło albo nie trafiłam na dobry dzień;)
    Dobrze że Twoja sprawa została dobrze załatwiona poczucie humoru czasem bywa kłopotliwe ale najważniejsze że już skrzynia nowa

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nigdy tam nic nie kupowałam, ale dobrze wiedzieć, że w razie reklamacji tam rozpatrują je pozytywnie i zajmują się sprawą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bywa różnie z tego co czytałam w necie, u nas sprawe załatwili praktycznie od razu

      Usuń
  11. ja nei zapomnę jak pracowałam w sklepie z butami gdzie na rozwalone buty za 600 zł odpowiedź reklamacji brzmiała: ubytek w bucie winą złego stąpania stopą :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam rzeczy z AM, ale dobrze, że ta cała sprawa tak u Ciebie się zakończyła.

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam podobny narożnik ale nie z AM:)
    Ale ten ze zdjęcia jest super;)
    cieszę się że u ciebie reklamacja się udała:)
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietnie to u Ciebie wyszło, ja na szczęście takiego problemu nie miałam, ale zapamiętam sobie, że rzecznik taki pomocny jest 👌🏻

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślałam właściwie, że będzie niepozytywnie, a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Narożnik prezentuje się bardzo ładnie, szkoda że musiałaś go reklamować. Ale z drugiej strony, fajnie że AM zachowało się bardzo profesjonalnie ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  17. Po tytule sądziłam, że będzie to historia ze złym zakończeniem, a tu duże zaskoczenie ;) Z reklamacjami bywa niestety różnie :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze wiedzieć. My mamy w sumie na wszystko gwarancję. Oprócz pralki (tfu tfu) - służy nam już 5 rok, w sumie tak samo meble w pokoju chłopców, bo to nasze stare z salonu. :) a tak to reszta na gwarancji.

    OdpowiedzUsuń
  19. W ubiegłym roku reklamowałam sweterek, który cały się zmechacił. Miałam go kilka razy na sobie i prałam go może 2 razy. Za pierwszym razem nie uznano mi reklamacji bo uszkodzenie było mechaniczne (cokolwiek to znaczy;) zadzwoniłam, żeby dopytać o to uszkodzenie i w odpowiedzi usłyszałam, że jest to spowodowane noszeniem kurtki. No myślałam, że padnę ze śmiechu;) Kto zimą nie nosi kurtki. Ale odwołałam się również powołując na odpowiednie przepisy i po dwóch dniach otrzymałam telefon z przeprosinami i zwrócono mi pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że wszystko poszło tak sprawnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za poradę. Myślę, ze warto zadzwonić do rzecznika spraw konsumenta nie tylko przy tego typu reklamacjach. W Lidlu też fachowo do tego podchodzą !

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze wiedzieć :) Zaskoczona jestem że udało się naprawić bez większych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow myślałam, że odrzuca reklamacje a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. My często reklamujemy różne rzeczy, jakoś tak nam się trafia :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Przydatny post, bo w poprzednim tygodniu kupiłam narożnik z AM.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Vi tillhandahåller ett botemedel för behandling av olika hälsoproblem, med hjälp av en drog som har lämnats och spannmål kan bota sjukdomen helt.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie Agata Meble to jaja. Zakupiłam u nich meble w sierpniu 2017 r. Zamówiłam łącznie z transportem, wniesieniem i montażem - wszytko tak jak reklamują na swoich stronach. Przyjechały paczki nietkniete, w kolejności przyjechał montażysta rozłożył opakowania, elementy itp. stwierdził: brak kilku części - między innym "stópek szaf" oraz brak innych elementów - dotyczy KOMODY SALMA- i to że płyta tylna ma po prostu nie ten wymiar co trzeba. Montażysta - podkreślam - montażysta z firmy którą Agata Meble współpracuje ściśle - wypisał stosowny protokół w kolejności złożono reklamację. Raczej sprawa bardzo przejrzysta - niestety nie dla Agaty Meble. Pismem z dnia 03.09.2017 znak 2017/REKL/GKR/003881 dział reklamacji ( póki co nazwiska nie podam ) pisze że na podstawi m.in dokumentów przyjęcia przez nich towaru na ich magazyn - wszystkie elementy składowe były w komplecie - obecnie pominę fakt czy oni faktycznie otwierają każdy karton na magazynie i liczą np. śrubki. JAk można było przewidzić - reklamacja bezzasadna.
    Jak również wyżej wspomniałam - protokoły pisały firmy ściśle współpracujące z Agatą Meble. Czuję sie totalnie nabita w butelkę, oszukana. Wszystko opłacone - meble w częściach na środku pokoju- montażysta pojechał a częsci podpierają ściany. Obecnie nerwy które przechodzę NIE są w żadnym razie warte tego zakupu. Te informacje pisze mi syn ja mam 65 lat chciałam sobie na jesień życia zrobić mały remont na który odkładałam - zrobiłam sobie niepotrzebne nerwy- które w moim wieku tym bardziej nie sa mi potrzebne.Syn próbował złożyć ale nawet nie ma co złożyć bo elementów brakuje ( pomijam to ze za montażystę zapłaciłam ) Faktycznie świat sie zmienił i jest dziki kapitalizm - byle sprzedać, sprzedać byle co. Na koniec dodam - kupujecie "kota w worku" , na chybił trafił. Albo będziecie mieli szczęście i będzie ok. albo nie będziecie mieli szczęścia i wydacie kasę i zostanie wam masa niepotrzebnych nerwów.
    Wiem, ze otwierają salon w Rumii, syn jest budowlańcem z Redy - zrządzeniem losu buduje bardzo dużą deweloperkę niedaleko aqua parku - wiec nowym lokatorom pewnie uświadomi "co nie co" gdzie lepiej nie kupować - może chociaż taka sprawiedliwość będzie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zamawiałam w Salonie Agata już i narożnik i meble i kuchnie. Nigdy nie miałam żadnych problemów, wręcz zawsze same pozytywne doświadczenia. Nigdy nie zdarzyło mi się też, żebym miała problem z reklamacją, czy zwrotem, ale to akurat może kwestia salonu. Ja osobiście mogę tylko polecać, bo jestem zadowolona zarówno z obsługi, jak i mebli.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.