poniedziałek, 17 października 2016

BARWA SIARKOWA - peelingujący żel 3 w 1 i płyn micelarny



Seria BARWA SIARKOWA jest przeznaczona do cery trądzikowej. Ja właśnie taką cerę posiadam mimo, że mam ponad 30 lat. Dziś zaprezentuję Wam dwa produkty.

PEELINGUJĄCY ŻEL 3W1 ANTYTRĄDZIKOWY
- żel dogłębnie oczyszcza, odświeża i tonizuje skórę;
- peeling złuszcza martwy naskórek i odblokowuje pory;
- maseczka reguluje nadmierne wydzielanie sebum i utrzymuje stabilny poziom nawilżenia skóry;
- regularnie stosowany pomaga w walce z trądzikiem.

PŁYN MICELARNY
- szybko i skutecznie usuwa zanieczyszczenia i zmywa makijaż, dokładnie oczyszczając skórę
- odświeża i tonizuje cerę
- zmniejsza niedoskonałości skóry
- zmniejsza nadmierne wydzielanie sebum
- nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry


MOJA OPINIA: Produkty pachną cytrusowo, żel bardzo intensywnie, micel w bardzo niewielkim stopniu. Zapach niestety to nie moja bajka, ale słyszałam, że ma też swoich zwolenników. To nie jest ta nuta cytryny, którą lubię. 

Żel zawiera w sobie mini granulki ścierające, dobrze myje buzię i generalnie jest przyjemny w użytkowaniu. Najczęściej używam go z gąbeczką konjak co powoduje jeszcze większą jego wydajność. Produkt ten dobrze spełnia swoje zadanie choć tak jak pisałam ma zbyt intensywny zapach. Używanie go z gąbeczką nieco zmniejsza stopień peelingowania, nie zawsze zależy mi na mocnym oczyszczeniu mechanicznym. Z wiekiem bardziej skłaniam się ku delikatnym zmywaczom do buzi. 

Płyn micelarny z kolei zmywa praktycznie wszystko, choć nie polecam go stosować do demakijażu oczu bo może szczypać. Generalnie mojej cery nie podrażnia. Często lubi pozostawić na skórze warstewkę nawilżającą, która lubi się lekko lepić i powoduje świecenie cery. Jako taki produkt przejściowy do demakijażu po którym następuje mycie buzi jest ok. Nie używałabym go jako samodzielnego kosmetyku do jednego oczyszczenia cery. 

Jak wiecie mam już swój ulubiony micel, którym mogę zmywać i oczy i wszystko. Moim skromnym zdaniem opakowanie micelka przydałoby się zmienić. W tej samej buteleczce z serii siarkowej barwy znajdziemy zarówno micel jak i tonik oraz szampon. Łatwo się w drogerii pomylić. 

Ogółem żel zyskał w moich oczach znacznie więcej niż micel, ale zależy to jak zawsze od indywidualnych upodobań.   

16 komentarzy:

  1. mnie bardzo interesuje szampon siarkowy z tej serii, te kosmetyki do twarzy to raczej nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam że ta marka ma już Micel, teraz to chyba już standard wśród marek

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz spotykam się z tymi produktami

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze koniecznie je kupić :)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/10/przeglad-moich-produktow-do-pielegnacji.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś mnie nie zaciekawiły. Szkoda, że micel szczypie w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę i ja w końcu się skusić na te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako nastolatka często sięgałam po mydło w kostce z tej serii. Fajnie oczyszczało skórę, ale przy tym dość mocno ją przesuszało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Raz chyba miałam jakiś produkt z Barwy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten żel mi się podoba , muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś chyba miałam krem matujący i naprawdę mocno matował. Pamiętam, że też miał taki cytrusowo siarkowy zapach, całkiem fajny! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak byłam nastolatką to miałam mydło z siarką bo miałam problemy z trądzikiem młodzieńczym ;(
    Teju firmy nie znam

    OdpowiedzUsuń
  12. Na chwilę obecną chyba nie są mi potrzebne tego typu kosmetyki, ale dobrze wiedzieć, że są ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.