wtorek, 6 września 2016

NOVACLEAR Bibułki matujące do twarzy




Dziś ostatni produkt który zamówiłam na DIAGNOSIS

Bibułki matujące do twarzy, absorbują sebum, matują skórę.



MOJA OPINIA: Są to typowe bibułki matujące. W opakowaniu mamy 50 sztuk. Różnią się od innych niebieskim kolorem i w sumie tyle. Nie doszukałam się składu na opakowaniu. Samo pudełeczko jest niewielkie, idealne do torebki. Bibułki robią to co mają robić. Odciśnięte sebum jest na nich dobrze widoczne dzięki kolorowi bubułek. Polecam choć znam lepsze. 

29 komentarzy:

  1. świetnie sprawdzają się w czasie podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałyby się takie bibułki :) Które jeszcze polecasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam z sensique bibulki ,szalu nie robią , ciekawe jak te by sie u mnie sprawdzily :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam zupełnie tych bibułek. Kiedyś miałam Artdeco oraz bibułki z Wibo i zarówno jedne jak i drugie mogę polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wolę takie bibułki niż z dodatkiem pudru

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest produkt, który kupuję co jakiś czas, ale mimo wielu podejść nie mogę się z nim polubić. Zazwyczaj przykładam do twarzy zwykłą chusteczkę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam bibułek sephorowskich, dla mnie są najlepsze. Mam tłustą skórę i bez bibułek świeciłabym się już po godzinie :) https://codziennik-kobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Często używam bibułek matujących ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. musze kupić jakieś bibułki, ale wcale nie powiedziane że te ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie stosowałam jakoś takich produktów, po prostu nie czułam takiej potrzeby ale w przyszłości bardzo chętnie się skuszę na podobne produkty :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja podobnie, nigdy nie stosowałam czegoś takiego, nawet chyba nie wiedziałam, że takie bibułki istnieją. Wydaje mi się to ciekawym rozwiązaniem i pewnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze mam tego typu produkt w torebce, choć tych nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie miałam bibułek, muszę kupić, bo ostatnio zaczynam się świecić na nosie, mimo, ze nigdy tak nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nigdy jeszcze nie miałam bibułek matujących, może czas wypróbować ;)

    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  15. Bibułek rzadko używam, tych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W bibułki matujące warto zainwestować :) P.s przeprasza bardo ale nie wiem o co chodzi z osłoną balkonową ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :D Nie jest to po prostu podkładka pod naczynia taka z patyczków. A z tą osłoną balkonową to może chodzi Ci o matę bambusową ? Widziałam takie na balkonach, nie wiem jednak czy do każdego pasuje. Na allegro są jak co

      Usuń
  17. Akurat tych nie znam.. Bibułki są bardzo pomocne dla osób mających tłustą czy mieszaną cerę. Zawsze mam jakieś w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie skończyło mi się ostatnie opakowanie. Muszę pomyśleć nad nawym.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak szczerze nigdy nie stosowalam, ciekawy produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. uważam że skład powinien być na opakowaniu podany i nie powinno być wyjątków.

    OdpowiedzUsuń
  21. Raz jeden miałam bibułki matujące z kobo. W ogóle ich nie używałam, u mnie to kompletnie zbędny kosmetyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja miałam bibułki Wibo i Inglota i z obu byłam zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używam tego typu gadżetów. Gdy pomaluję się rano dotykam makijażu dopiero podczas wieczornej demakijażu, nie noszę w torebce bibułek, pudru, tuszu czy innych kosmetyków, czasem, jak nie zapomnę, mam pomadkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.