niedziela, 19 czerwca 2016

Najlepszy śliniak z kieszonką na świecie - Close !


Jak wiecie mam dwóch synków. Śliniaków przez nasze ręce przewineło się naprawdę sporo. Od kilku tygodni mamy przyjemność używać śliniak z kieszonką CLOSE z wzorkiem Monster Herman. Jest on dostępny w ekodrogerii.


OPIS: Dwustronny śliniaczek z kieszonką przeznaczony jest dla szkrabów, które same próbują już jeść (6miesięcy +). Śliniaczek ma sprytną kieszonkę, do której wpadną wszystkie kawałeczki jedzonka, które nie trafiły do buzi. Taka mała pomoc dla mamy i malucha, żeby przyjemność jedzenie nie wiązała się z ogromnym bałaganem.



MOJA OPINIA: Bezsprzecznie muszę stwierdzić, że to najlepszy śliniak jaki mieliśmy. Ma on dwie powierzchnie, jena przypomina nieco kombinezon płetwonurka, druga (fioletowa) zamsz. 

Cokolwiek  co spadnie i ubrudzi śliniak wystarczy przetrzeć mokrą chusteczką i gotowe, śliniak znowu jest w stanie idealnym. 

Mieliśmy już i śliniaki na rzepy (które z czasem się wyrabiały i lekkie pociągnięcie i śliniak zdjęty), mieliśmy te na sznureczek z którymi była podobna historia. Nie mówiąc już o tym, że były zapinane na karku co też nie było dobrym rozwiązaniem zwłaszcza kiedy dziecko jeszcze nie siedzi samo wiec musimy pochylać jego główkę, żeby zapiąć śliniak.

Mieliśmy też takie podszywane ceratką, która z czasem się rwała w kawałki. Wszystkie materiałowe się brudziły, trzeba było na bieżąco je prać i suszyć. 

 Tutaj tego nie ma - śliniak zapina się z boku na mocne zatrzaski. Dziecko samo go nie odepnie. Mamy też dwa poziomy zapięcia wedle uznania. Jest też kieszonka na zatrzaski, którą możemy odpiąć. Sam śliniak wcale nie jest ciężki. 

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego produktu. I szczerze - lepiej wydać te 35 zł i mieć jeden dobry śliniak, który czyści się w sekundę niż kilkanaście zwykłych, które trzeba prać suszyć i nierzadko walczyć z zapięciem go po raz kolejny itd. 

Polecam serdecznie. Poniżej śliniak ubrudzony i wyczyszczony mokrą chusteczką. 




12 komentarzy:

  1. Uroczy! Ile ja sie nagimnastykowalam, zeby młoda na jakikolwiek śliniak skusić. Bez skutku. W lecie jadła na golasa, bo nie nadążałam prac :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wygląda :) moje dzieci już po etapie śliniaczków.. takiego nie przerabialiśmy niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze się rozczulam oglądając takie gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy śliniaczek :) Mój ma już 6,5 miesiąca, więc w sam raz dla niego :) Zastanowię się nad takim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny, też szukałam zawsze śliniaków z kieszonką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o jeździk, to był u mnie Jeździk grawitacyjny Plasma Car, robiłam z nim konkurs
      http://miraga80.blogspot.com/2013/10/konkurs-przygoda-z-jezdzikiem.html

      Usuń
  6. Muszę podesłać ten post, bo właśnie szuka dobrego śliniaka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.