wtorek, 28 czerwca 2016

Lush Botanicals - SUNLIGHT - krem na dzień




Co sprawdza się szczególnie dobrze latem ? Otóż krem z lodówki :) Jeśli śledzicie mnie na instagramie (madziakowo) to wiecie, że już od miesiąca testuję krem na dzień Sunlight od Lush Botanicals.

OPIS: Krem dla skóry potrzebującej odżywienia, nawilżenia i dotlenienia. Zawiera dużą dawkę antyoksydantów, witamin, minerałów i kwasu hialuronowego. Cenne oleje i ekstrakty roślinne przywracają skórze blask i zdrowy wygląd. Zapach truskawkowo-różany wprowadza w pogodny nastrój na cały dzień.

Zapach: róży damasceńskiej, truskawki, cytryny, świeży, energetyzujący, zmysłowy,

Rytuał: Krem na dzień. Na dobry początek dnia - wyjmij chłodny z lodówki i po odświeżeniu twarzy wklep delikatnie w skórę twarzy, szyi i dekoltu. Uwaga: dla większej efektywności dokarmiania skóry, krem należy wklepać w skórę, a nie wsmarowywać. Świetny pod makijaż. Przechowuj w lodówce do 10 tygodni.





SKŁAD: Rosa Damascena Flower Water, Aqua, Fragaria Ananassa (Strawberry) Seed Oil, Actinidia Chinensis (Kiwi) Seed Oil, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Isostearyl Isostearate, Glycerin, Betaine, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glyceryl Stearate, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Oil, Sorbitan Oleate, Royal Jelly, Rosa Canina Seed Oil, Passiflora Edulis (Passionfruit) Seed Oil, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Panthenol, Gardenia Tahitensis Flower (Tiare) Extract, Fragaria Ananassa (Strawberry) Fruit Extract, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cera Alba, Mica, CI 77891 (Titanium Dioxide), Xanthan Gum, Rosa Damascena Flower Oil, Citrus Limonum (Lemon) Peel Oil, Geraniol, Citronellol, Limonene


MOJA OPINIA: Krem przychodzi do nas zapakowany w czarny woreczek bąbelkowy. Sama buteleczka też jest czarna, żeby chronić zawartość przed światłem. Jak wiecie rok temu też używałam kremu na dzień z lodówki i bardzo dobrze mi się sprawdzała taka orzeźwiająca kuracja. 

Produkt ma naturalny skład bez konserwantów, syntetyków i dlatego należy go trzymać w lodówce. Jest niezakonserwowany, takie receptury trudno znaleźć wśród nawet kosmetyków naturalnych (które są standardowo konserwowane).

W tym roku wybrałam krem w moim odczuciu nieco bardziej bogaty i odżywczy dla skóry. 

Buteleczka jest tak jak pisałam czarna dość ciężkawa, zaopatrzona dodatkową zatyczką, którą widać na zdjęciu poniżej. Dzięki niej zachowujemy jeszcze większą higienę przy przechowywaniu. Zabarwienie kremu jest lekko żółte. 

Krem ma przepiękny kwiatowy zapach, który nie utrzymuje się na skórze. Konsystencja dość bogata. Ciężko go wsmarować na szybko, ale sam producent zaleca wklepywanie go w skórę. Taka forma aplikacji faktycznie bardziej się sprawdza. Zwykle kremy, które łatwo się rozsmarowują mają w sobie sporo chemii. 

Na twarzy odczuwalne jest natychmiastowe nawilżenie i taki chłodny kompres. Rano po przebudzeniu to coś na co tak naprawdę czekam. Od razu cera jest bardziej odświeżona i lekko napięta. 

Produkt na twarzy pozostawia lekko lepką warstewkę, która jednak wchłania się i pozostawia skórę lekko błyszczącą i rozświetloną (to ponoć zasługa miki w składzie). 

Krem dobrze nadaje się pod makijaż, nie roluje się i nie zapycha. Nawilżenie utrzymuje się dość długo na twarzy. 

Krem ma dość wysoką cenę - 185 zl za 50 ml - ale jak wiecie dobry skład i jakość jest w cenie. Jest też wydajny. Zobaczymy na ile mi wystarczy jak narazie nie czuję w ogóle zużycia. 

Reasumując - świetny skład, fajne nawilżenie a przede wszystkim odżywienie na bardzo wysokim poziomie, jakbym karmiła swoją skórę czymś dobrym. Dodatkowe działanie orzeźwiające i odświeżające. 

Polecam serdecznie :) 




22 komentarze:

  1. Muszę więc schować swój krem do lodówki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie trochę drogi, ale byłabym skłonna zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny skład i działanie więc wysoka cena jest uzasadniona

    OdpowiedzUsuń
  4. Skład ma naprawdę bogaty :) Nie słyszałam jeszcze o tym kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentuje się super, skład też fajny :) podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie go można kupić lub zamówić?

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie go można kupić lub zamówić?

    OdpowiedzUsuń
  8. brzmi doskonale, skład naprawdę ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt chłodu na tą chwilę jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wydaje sie byc ideałem, chetnie wyprobuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę ten krem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach róży! Ja już jestem zachwycona :) koniecznie trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi bardzo ciekawie, chociaż cena naprawdę jest wysoka. Korzystał ktoś może z kremu pod oczu Lush Botanicals? Widziałam, że jest na https://www.showroom.pl/, ale wolałabym poznać opinie na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoje "Reasumując" to moje ogólne wrażenie ci do marki 👌🏻 Bardzo lubię, a i na ten konkretny chętnie się skuszę. Zwłaszcza latem, to musi być czysta przyjemność po niego sięgać 👌🏻

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.