poniedziałek, 21 grudnia 2015

Be Organic - masło do ciała


Pokażę Wam dziś masło do ciała z BE ORGANIC. Jest to jedyny niestety produkt jaki posiadam z tej firmy.




OPIS: Do wszystkich rodzajów skóry, w szczególności do skóry suchej, wystawionej na działanie zimna, wiatru i promieni słonecznych

Jędrna i gładka skóra to wizytówka zdrowia i młodości. Be organic Masło do ciała SZAŁWIA MUSZKATOŁOWA & MIŁORZĄB JAPOŃSKI intensywnie nawilża i pobudza mikrokrążenie, dając efekt jedwabistej miękkości i blasku. Naturalnie wspiera regenerację tkanek i chroni je przed działaniem wolnych rodników, pozwalając zachować energię i witalność. Dzięki gładkiej konsystencji doskonale się wchłania, pozostawiając uczucie przyjemnego nawilżenia i relaksujący aromat.


98,5% naturalnych składników.

Szałwia muszkatołowa & miłorząb japoński



MOJA OPINIA: Przyznam, że produkty BE ORGANIC były na mojej liście życzeń już od jakiegoś czasu. Kiedy tylko nadarzyła się okazja przetestowania byłam bardzo podekscytowana.

Na pewno do plusów można zaliczyć  świetny skład produktu. Faktycznie odnajdujemy w INCI to co obiecuje producent. Masło wygląda bardzo ekskluzywnie - zapakowane w tekturowe, minimalistyczne pudełeczko, w którym jest też niespodzianka w postaci nasion roślinki do zasiania. MIły akcent, z którym spotykam się po raz pierwszy.

Po otwarciu pudełeczka ukazuje nam się plastikowy słoiczek ze srebrną nakrętką. Wewnątrz znajduje się dość gęste, białe masło. No dobra może nie tyle gęste, co bardzo treściwe. Masło ma minimalnie lejącą się konsystencję. Po aplikacji na skórę od razu czuć nawilżenie i odżywienie. Mam wrażenie, że produkt jest bardzo wydajny. Niewielką ilość można rozprowadzić na dość dużej powierzchni skóry. Nie pozostawia po sobie tłustego filmu, nie roluje się. Daje poczucie zadbanej skóry.

Zapach ziołowy, naturalny. Podejrzewam, że nie każdemu może się podobać bo różnie bywa z ziołowymi aromatami. Jednak produkt nie pachnie jak kostka WC, tylko całkiem w porządku jak dla mnie. Utrzymuje się on długo na skórze.

Cena około 55 zł za 200 ml. W sumie całkiem sporo, ale myślę, że warto wypróbować, chociażby żeby mieć porównanie z drogeryjnymi balsamami. Za skład trzeba wydać więcej. Myślę, też że to idealny pomysł na prezent.  

41 komentarzy:

  1. Ja mam peeling do twarzy tej firmy i uwielbiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym chciała najpierw go powąchać :) Lubię ziołowe zapachy ale nie wszystkie. Firma ostatnio robi furorę na blogach i myślę że nie bez powodu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie za bardzo przepadam za ziołowymi kosmetykami, jestem ciekawa czy zapach nie przeszkadzałby mi ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno sprawię sobie to masło w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena trochę wysoka. Ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja testowałam serum pod oczy i jeżeli masełko sprawdza się równie dobrze to chętnie po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena duż, choć jeśli da efekty...

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam produkty tej marki na liście życzeń, ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wypróbować właśnie to masło i np. jakiś peeling :) a co do roślinki do zasadzenia, ja ostatnio spotkałam się z takim pomysłem w butelkach po ekologicznych szamponach marki O'right :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też poluję na produkty Be Oraganic, ale troche muszę zregenerować portfel żeby uzupełniać kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj marzy mi się taki prezent! chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym wypróbowała :) Ja lubię kosmetyki z Biolaven.
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam jeszcze nic ,ale lubię wszystko co naturalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. moje ciało błaga o coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydaje się być fajny, ale cena trochę zniechęca :/
    Zapraszam do siebie!------> MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  18. Masełko wydaje się być godne uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie, bo lubię masła do ciała i be organic. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja lubię ziołowe aromaty, jeśli tylko jest to naturalny zapach. Myślę, że mogłabym polubić ten kosmetyk, ale chwilowo jestem zakochana w żurawinowym maśle Organique i otulającym Pat & Rub :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubie ziołowe zapachy więc myślę, że przypadł by mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miałam, ale kusi mnie i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. będę pamiętać o nim i pewnie w przyszłości wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię masła do ciała,i chyba zaopatrzę się w to,które opisujesz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham Be Organic. :) Za wszystko - za te klimatyczne opakowania, design, za składniki których używają, za zbawienne działanie produktów. Za wszystko. :) Wszystko, co naturalne jest najlepsze, czyż nie? :)
    Akurat tego masełka do ciała jeszcze nie próbowałam, ale od razu leci na moją wish listę :)

    babeczka24.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Kusisz ziołowym zapachem, lubię takie aromaty. Marki niestety nie znam, ale po zużyciu zapasów z przyjemnością się jej przyjrzę z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  27. chętnie bym wypróbowała ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. JA UWIELBIAM ZIOŁOWE ZAPACHY, KTÓRE KOJARZĄ MI SIĘ Z NATURĄ. MYŚLĘ, ŻE POLUBIŁABYM TO MASŁO.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mialam go jeszcze, ale już sam ziołowy zapach brzmi zachęcająco i podejrzewam, że by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam od nich krem do twarzy ! Jest świetny'!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam :) zrobiłam sobie prezent :) zakupiłam zestaw z peelingiem i olejem kokosowym za 128 zł i darmowa dostawa.
    Bardzo ładnie zapakowany.
    Na razie używam tylko olej i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.