środa, 11 listopada 2015

Pasta do zębów z melisą - KucaMagicneTrave (DomCudownejMelisy)


Czy miałyście kiedyś pastę do zębów z melisy ? Bo ja chyba nigdy, aż do teraz. Jest to kosmetyk naturalny, który zamówiłam na EnergyFamily

KucaMagicneTrave (DomCudownejMelisy) to miejsce, w którym powstają w 100% naturalne oraz ekologiczne kosmetyki aromaterapeutyczne - do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Każdy produkt jest ręcznie wytwarzany według oryginalnej receptury łączącej miłość do natury ze starą tradycją i wiedzą o leczniczych właściwościach ziół. Nasze produkty pochodzą z Chorwacji, z własnych upraw ziół leczniczych, głównie melisy lekarskiej Melissa Officinalis (inne nazwy melisy: ziele cytrynowe, balsam cytrynowy, lemonbalm, rojownik, pszczelnik).


OPIS: Naturalna w 100% pasta, zawierająca też składniki organiczne: melisę, miętę i szałwię. Nie zawiera fluoru, ani konserwantów.

Odświeża oddech, wzmacnia i chroni dziąsła, może zapobiegać ubytkom oraz przynosi ulgę przy nadwrażliwości zębów. Zawartość: 75 ml

Skład : MELISSA OFFICINALIS LEAF WATER, MENTHA PIPERITA LEAF WATER, MENTA PIPERITA OIL, SALVIA OFFICINALI OSI, STEVIA REBAUDIANA LEAF POWDER, GLYCERIN (VEGETABLE), BOLU ALBA (KAOLIN), SODIUM BICARBONATE, XANTAN GUM, COCO GLUCOSIDE, CALCIUM CARBONATE.


MOJA OPINIA: Muszę przyznać, że ta pasta różni się od tych drogeryjnych kilkoma cechami. Przede wszystkim ma fajny prosty skład - ziołowy, bez zbędnej chemii, która przecież nie jest nam potrzebna. Szczerze to jestem pod wrażeniem tego składu bo rzadko można taki spotkać w paście do zębów. 

Produkt nie zawiera fluoru - wiadomo różne są opinie na temat tego pierwiastka. W nadmiarze szkodzi i jest dodawany nie tylko do past do zębów, płynów do płukania itd, ale na co dzień mamy go też niestety w herbacie. Więc od ziarnka do ziarnka ,, sami wiecie. 

Kolor pasty szary co pewnie jest spowodowane zawartością glinki w składzie. Konsystencja nie jest żelowa i zbita, ale trzyma się spokojnie na szczoteczce. Jedynym minusem jaki ewentualnie można mieć do tego produktu jest zapach - coś a'la mieszanka ziołowa z szałwią na czele - za którą średnio przepadam. 

Dalej już same zalety - pasta dobrze oczyszcza zęby i pozostawia przemiłe uczucie świeżości. Nie wypala nam buzi jak jej drogeryjne koleżanki, raczej jest to łagodne ale o dziwo długotrwałe odświeżenie. Podobne trochę do uczucia jakie zostaje nam w buzi po wypiciu herbatki z prawdziwej mięty. Mnie osobiście bardzo odpowiada takie właśnie działanie. Bardzo przyjemna pasta. Polecam !

27 komentarzy:

  1. O! Jestem zachwycona składem! Faktycznie, to rzadkość w tego typu produktach! :/
    Muszę koniecznie wypróbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrz, ostatnio szukałam takiej pasty. Kupiłam z Himalaya. Bardzo fajny skład. Zobaczę co jeszcze mają u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niedawno mi sie skończyła Himalaya

      Usuń
  3. Ja już przyzwyczaiłam się do innego zapachu past naturalnych. Można to przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, nie słyszałam o takiej paście, brzmi ciekawie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm ciekawa sprawa musze przyznac :)
    coraz czesciej interesuja mnie naturalne kosmetyki... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smak by się przeżyło, świetna pasta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny skład, może i my się skusimy:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie mam zamiar w końcu spróbować jakiejś innej pasty niż te drogeryjne

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiła mnie ta pasta. Chcę wypróbować coś z bardziej naturalnym składem wiec może po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne:) z melisy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja szałwię uwielbiam więc byłabym zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tą elektryczną szczoteczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa pasta. Co do past z fluorem to nie boję się ich.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa, jak ta pasta by na mnie podziałała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie widziałam tej pasty, ale twoja recenzja zachęciła mnie aby rozglądnąć się za nią! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie pasty, chętnie bym ją wypróbowała. Teraz zachwycam się pastą Himalaya.

    OdpowiedzUsuń
  17. iekawa opcja, ja mam problem z pastami np. bardzo nie lubię colgate ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie-skład robi wrażenie i to bardzo pozytywne, chyba ją sobie zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa pasta :) Nigdy takiej nie miałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mi też mógłby nie do końca pasować zapach ... Ale działa na nadwrażliwość, dla mnie to ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam niestety ani tej marki, ani produktu. Ostatnio używam past Himalaya i jestem z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  22. skład jest wyjątkowy, chociaż przyznam się szczerze, że nie nigdzie jej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Używam jej od dwóch dni, nie jestem zbytnio pod wrażeniem, wolę inne organiczne pasty do zębów bez glinki :P Np. ecodenta są według mnie lepsze, ale to kwestia przyzwyczajenia. Z tej firmy mam jeszcze dwa dezodoranty i krem do twarzy. Jak dla mnie, to dezodorant jest dobry też na odstraszanie komarów. Trochę ten zapach mi przeszkadza, ale przynajmniej działa.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja przez 2-3 dni miałam trudności z przyzwyczajeniem się, ale teraz nie oddam, nie oddam i nie zamienię na inne, bo te tzw. zwykłe już wydają mi się słodkie, niesmaczne. A ta super odświeża i mam wrażenie, że mam gładziutkie zęby po niej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.