niedziela, 22 listopada 2015

Frosch - środek do czyszczenia szkła


Dziś będzie post z serii perfekcyjna Pani domu. Dawno takiego nie było, a w sumie mam kilka fajnych produktów do pokazania z tej kategorii. 


Kilka miesięcy temu zamówiłam sobie na stronie biolindo spirytus Frosch :)

Jak to zabrzmiało, jakbym popijała po kryjomu spirytus :) Otóż nic z tych rzeczy ostatni raz piłam cokolwiek chyba w sylwestra:)

W każdy razie do rzeczy. W naszej łazience mamy wielkie lustro na prawie całą jedną ścianę - stąd na bieżąco trzeba je czyścić. Mąż czasem podczas toalety potrafi zachlapać je pastą do zębów. Do tego dochodzą jeszcze kosmetyki używane na bieżąco w łazience, które też czasem wylądują niechcący na lustrze. Zwykle miałam płyn do czyszczenia zwykły najtańszy. Niestety nie zawsze się sprawdzał. Czasami było tak, że po gorącym prysznicu na zaparowanym lustrze wychodziły takie brudne zamazane jakby zacieki. Tak jakby płyn nie doczyszczał wszystkiego. Zastanawiałam się jak to usunąć i spirytus Frosch okazał się być tutaj skuteczny. 

OPIS: Dzięki temu produktowi możesz oczyścić szkło i prawie wszystkie gładkie powierzchnie. Receptura zawiera silnie skuteczny, usuwający tłuszcz spirytus i daje w naturalny sposób promienną czystość bez smug.

Cechy:
- aktywnie usuwa tłuszcz
- do prawie wszystkich szklanych i gładkich powierzchni





MOJA OPINIA: Kiedyś sądziłam, że na niektórych środkach chemicznych potrzebnych do sprzątania można zaoszczędzić kupując najtańszen (patrz na wstęp powyżej). Okazuje się, że płyn do mycia szkła jednak warto żeby był lepszy po co się denerwować i generalnie tracić czas. 

Zdjęcia prezentują szklaną półę i kawałek lustra, całego nie jestem w stanie objąć aparatem pokazując też brud :) Akurat mąż ostatnio wymieniał świetlówkę w lampce nad lustrem i zrobił się niezły sajgon. Płyn Frosch ma dość mocny alkoholowy zapach. Rozpyla się bardzo drobną mgiełką. Dosłownie chwila moment i po przetarciu jego nadmiar wyparowuje, szyby i lustra stają się czyste i bez smug. Do płynu używam od lat tej samej ściereczki z mikrofibry, no może nie tej samej sztuki ale mam wypróbowaną jedną firmę ;). Co mi się podoba to fakt, że płyn usuwa też ślady po kolorówce, które często zdarzają się w łazience - czy to kropki podkładu czy innego kosmetyku. 

Polecam :)

W sklepie biolindo nabyłam też kilka innych produktów, lada dzień ich recenzja. Swoją drogą przesyłka przyszła bardzo szybko i co najważniejsze nie musiałam tego dźwigać - bo litry płynów kurier dostarczył mi do domu :)




22 komentarze:

  1. Dobrze umyte lustro w łazience to podstawa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. w niektóre produkty warto inwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę tą markę, ciekawy produkt

    OdpowiedzUsuń
  4. Super efekt. Moje lustro jest często zachlapane przez mężczyzn moich :/

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dobrze znam tą firmę a takie produkty używam też do czyszczenia mebli bo nie zostawiają smug

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za takimi sprayami do szyb, ale tej firmy nie znam. Może warto byłoby się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam chyba płyn do zabawek z tej serii i marki ...mile go wspominam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooooo przydałby się do czyszczenia naszego szklanego stolika :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj do mojego ogromnego lustra byłby jak znalazł. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzio fjany się wydaje, chcę go ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba miałam kiedyś płyn do naczyń tej marki o ile czegoś nie pomyliłam

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt naprawdę niezły. Może sobie sprawię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam Frosh ale akurat tego preparatu nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oo proszę nie znałam tego produktu :o)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię produkty Frosch ;) dobre są.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl

SZABLON BY: PANNA VEJJS.