wtorek, 13 października 2015

Olej śliwkowy - mazidła.com




Dziś już ostatni produkt z MAZIDŁA.COM.

Nierafinowany olej śliwkowy uzyskiwany w wyniku tłoczenia na zimno nasion wydobytych z wnętrza pestek śliwy domowej zwanej też węgierką (łac. Prunus domestica L.).


Olej śliwkowy jest biolejem o wysokiej użyteczności kosmetycznej z uwagi na dużą zawartość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) w postaci kwasu oleinowego (70%) ikwasu linolowego (21%) oraz obecność frakcji niezmydlalnej w postaci tokoferoli (witamina E), beta-karotenu i fitosteroli.


MOJA OPINIA: Produkt zamówiłam w sumie na próbę i w ciemno. Jakież było moje zdziwienie kiedy tworzyłam buteleczkę pierwszy raz i go powąchałam. WOW. Produkt ma przepiękny zapach, który kojarzy mi się z jakimś aromatem dodawanym do ciasta na święta, może trochę z marcepanem. Coś niesamowitego, mogłabym go wąchać i wąchać. Z tego względu właśnie używam go głównie na twarz jako taka maseczka. 

Jest on dość lekki i na twarzy staje się bezbarwny, choć na waciku widzimy żółte zabarwienie. Jedynym mankamentem jest konieczność przechowywania go w lodówce. 

Produkt ładnie koi buzię i wygładza twarz. Takie małe niepozorne cudo pozostawione na kilkanaście minut daje fajne nawilżenie i niweluje uczucie ściągnięcia. Czasem dodaję do niego kwas hialuronowy i wtedy wchłania się jeszcze szybciej. Polecam do cer zmęczonych, mieszanych i przesuszonych. Buzia po nim czuje się bardzo zadbana i wypielęgnowana. 

Raz też posmarowałam nim ciążowy brzuszek i skóra stała się jakby mniej napięta i bardziej odżywiona. Jednak szkoda mi go na tak dużą partię ciała :) Czasem kilka kropli nanoszę też na usta kiedy są wysuszone i to też się dobrze sprawdza. 

Koszt w zależności od pojemności buteleczki, ja mam wersję najmniejszą 30 g za około 10 zł. 

33 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę taki olej
    Musi niesamowicie pachnieć

    Klalesonki i rajstopy kupujemy w sklepach "za 5 zł". Jest ich u nas 3 i są dobrze zaopatrzone, więc jest z czego wybierać. no i ceny też są przystępne

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też pierwszy raz widz taki olej:) musi byc super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez mam. O tez zapach mnie zaskoczył. Spodziewałam sie czegos zupełnie innego

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz już chyba nie ma pestek czy nasion, z którego nie ciśnie się oleju.

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo zaciekawiłaś mnie tym produktem, pewnie za jakiś czas skusze się na jego zakup

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go, ale widzę, że działanie ma fajne :). Szkoda tylko, że w lodówce trzeba trzymać :P

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam kiedyś olej śliwkowy i dobrze służył mojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że wygładza i koi, faktycznie używa ie naturalnych kosmetyków ma ten defekt, ze trzeba wędrować po nie do lodówki, ale nikt nie mówił, ze będzie łatwo :P naturalna pielęgnacja wymaga więcej zaangażowania ;)

    Ja sama bardzo lubie produkty z mazideł, tylko żel eliksir młodości mi nie podpasował, dobrze działał, ale śmierdział :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieszanka olejku śliwkowego z kwasem hialuronowym mogłaby przypaść do gustu mojej przesuszonej skórze!

    OdpowiedzUsuń
  10. O śliwkowym nawet nie słyszałam, ale zaciekawiłaś mnie zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  11. nie słyszałam jeszcze o sliwkowym, ale to zapewne wina tego , że jest tyle różnych olejów i olejków że głowa mała ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że jest taki olej :) Działanie świetne, więc chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej mi nie znany ale coraz bardziej ciekawią mnie takie nietypowe kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  14. O oleju śliwkowym jeszcze nie słyszałyśmy :) Czy z czegoś nie da się wycisnąć olejku? :P chyba nie xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam pojęcia o jego istnieniu. Ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy takiego oleju nie miałam ale brzmi bardzo zachęcająco...

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widzę i słyszę o nim.

    OdpowiedzUsuń
  18. Olej z pestek śliwek mam na liście przy następnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dobrze wiedzieć, muszę go kupić, bo moja skóra przy ogrzewaniu robi się bardzo sucha...

    OdpowiedzUsuń
  20. Z owocowej serii miałam olejek truskawkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Ale generalnie nie używam olei w mojej pielęgnacji, więc pewnie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, że pięknie pachnie, stosowane przeze mnie olejki miały zapachy ok., ale nie jakieś super, śliwkowego jeszcze nie miałam. Gdybym trzymała go w lodówce to pewnie czasami wyleciałoby mi z pamięci aby go użyć.

    OdpowiedzUsuń
  23. oj dla tego zapachu to też go kupię ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię olejki w pielęgnacji, ciekawie brzmi ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.