sobota, 10 października 2015

Len Mielony - na odchudzanie, problemy żołądkowe w ciąży i nie tylko


Hej już jakiś czas temu zbierałam się z napisaniem tego posta. Pomyślałam, że może ktoś jest w podobnej sytuacji i skorzysta z mojego sposobu na problemy żołądkowe. 


Każda ciąża jest inna, sama się o tym przekonałam. W pierwszej mogłam jeść absolutnie wszystko i było ok. Teraz niestety to jakaś gehenna. Niby mdłości i wymioty standardowo występują do 3-4 miesiąca, niby. U mnie niestety ma to miejsce cały czas włącznie z ostatnim trymestrem. Owszem można się leczyć przyjmując omeprazol i innego podobne leki, ale nie jest to do końca bezpieczne w ciąży, poza tym żołądek też potrzebuje chwili wytchnienia od chemii. Moim sposobem na taką chwilę wytchnienia jest właśnie len mielony od IWNIRZ

Od razu napiszę, że to nie jest produkt, któremu każdemu podpasuje. Mamy brązowy proszek, który zalewamy gorącą wodą.  Zwykle wlewam pół szklanki wody na łyżeczkę lnu mielonego. Tak zostawiamy aż utworzy się z tego kleik. Dla wzbogacenia można dodać trochę mleka lub owoców ale to wyższy level ;) 

Konsystencja śluzu i kleiku nie jest może najprzyjemniejsza na świecie ale wierzcie mi, że działa cuda na mój żołądek i zgagę. Smak jak dla mnie żaden, tzn ma smak ale absolutnie niczego mi on nie przypomina. 

Nie gwarantuję, że zahamuje u was mdłości czy wymioty bo z tym jest różnie, czasem jakiś zapach z lodówki czy niestety choroba powoduje takie reakcje organizmu. Len mielony pozwoli na chwilę wytchnienia. Mam wrażenie, że powleka on jakby wnętrze żołądka i jelit i powolutku łagodzi dolegliwości. Przy okazji pozostawia też spore odczucie sytości bo pęcznieje w żołądku przez co staje się świetnym kompanem w odchudzaniu ! 

Koszt za 400 g to około 6 zł. Polecam !  



33 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że wszelkie mdłości odejdą jak najszybciej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. za 6 zlotych to super sprawa:) tanie i dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś kupowałam taki len, choć nie na takie dolegliwości, raczej smakowo , dobry jest jako panierka zamiast bułki przy diecie bezglutenowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma dla mnie nic lepszego na problemu żołądkowe niż len :) polecam z całego serca! Do smaku czasem dodaję do niego syrop malinowy i wtedy smakuje jak normalny kisiel :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasiona lnu (podobnie jak i łodyga oraz liście) zawierają dwa związki cyjanogenne należące do grupy glikozydów nitrylowych (inaczej: nitrylozydów): linustatynę oraz neolinustatynę. Dopóki ziarno jest nienaruszone, związki te są stabilne i nie ulegają przemianom chemicznym. Dzieje się tak, ponieważ glikozydy i aktywujące je enzymy umieszczone są w różnych częściach ziarna i nie stykają się ze sobą. Dopiero w momencie pęknięcia łupiny i naruszenia struktury ziarna, następuje aktywacja enzymów, które rozpoczynają przemianę glikozydów w cyjanowodór. Proces ten nazywamy cyjanogenezą (produktami pośrednimi cyjanogenezy linustatyny i neolinustatyny są: linamaryna oraz lotaustralina).Cyjanogeneza nie zachodzi, jeśli zmielone nasiona zalejemy gorącą wodą, lub gdy je zagotujemy w wodzie, ponieważ enzym aktywujący przemiany jest białkiem, i jak każde białko w wysokiej temperaturze ulega denaturacji i traci swoje właściwości.

    Przeciwnie: zalanie zmielonego siemienia wodą chłodną lub zimną przyspieszy cyjanogenezę (następuje hydroliza nitrylozydów).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się jeszcze z lnem mielonym, może wypróbuję ten suplement

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam len na mój pęcherzyk żółciowy :) działał cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak widzę takie mikstury to niestety mnie odrzuca. Wiem, że naturalne, zdrowe i w ogóle, ale mam jakąś blokadę.... nie mogę. W ciąży jak byłam to tylko jeden raz miałam możliwość bycia blisko ze zgagą ;) I oby to nigdy nie wróciło w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię siemię lnianie i len w każdej postaci - może to trochę "zboczone" , ale mi smak jak nabardziej odpowiada ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. czasami okresowo stosuję len, mam ten w ziarenkach i mielony, wolę mielony bo jest z nim mniej zachodu, nie trzeba go tak długo moczyć w wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam lubię len czy babkę pleszkę, z początku ciężko było pić gluta ale jak sobie zaczęłam wyobrażać ze to kisiel bez problemu piłam :) Mam zamiar zrobić sobie na wiosnę kurację z lnem albo babką pleszką

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena jest naprawdę przystępna. Chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jak miałam problemy z żołądkiem to piłam len, teraz trochę lepiej to odstawiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie piję, ale słyszałam i czytałam wiele dobrego! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosowałam len ochoczo, gdy cierpiałam na nerwicę żołądka - przypadłość katastrofalna, a ulga po lnie - fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze wiedzieć:) Masz rację, przyjmowanie leków w ciąży bezpieczne nie jest i lepiej się ratować w naturalny sposób. Dodatkowo pomaga przy zgadze, muszę polecić picie lnu jednej osobie, która ma z tym problem...

    OdpowiedzUsuń
  17. zgagi nie mam ale od czasu do czasu mój ma myślę że go zakupie na czarną godzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Looks delicious :)
    BLOG M&MFASHIONBITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdarza mi się sięgać po len -faktycznie jest skuteczny no i niesamowicie wręcz tani :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też zaczęłam stosować. O ile kisielku nie lubię to jako dodatek do koktajlu już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zwykle kupuję cały i albo gotuję, albo mielę tuż przed spożyciem. Podobno wtedy jest bardziej wartościowy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam pić len, a zwłaszcza powracam do niego w okresie jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A u mnie łyżka zaparzonego, mielonego lnu zastępuje jajko w wielu daniach, szczególnie mącznych i ciastach - super alternatywa na alergie na jajko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie stosowałam lnu na żołądek...ale dobrze wiedzieć. Człowiek uczy się całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  25. JA kiedyś parę razy piłam, zalewałam wrzątkiem, później uzupełniałam mlekiem. Mi bardzo smakowało. I piłam ze względu na pozytywne składniki zawarte w lnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. fajny przepis, ja po prostu zalewam len i popijam go co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  27. Len mielony dodajemy do wszystkiego :) Najbardziej smakuje nam w jogurcie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiedziałam, że ma takie właściwości ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl

SZABLON BY: PANNA VEJJS.