piątek, 26 czerwca 2015

VIVIO - błonnik oczyszczający i sól himalajska


Chciałam Wam przedstawić dziś dwa produkty od VIVIO.

Sól himalajska drobna powstała z pierwotnych mórz, istniejących od setek lat w Himalajach. Jest to sól, która wyschła w naturalny sposób na słońcu i nie posiada zanieczyszczeń.

Solą himalajską można przyprawiać jedzenie, lub dodawać ją do wody, która pijemy. Pomoże to w odpowiednim nawodnieniu organizmu i dostarczeniu mu niezbędnych minerałów.
Sól himalajską można używać zamiast zwykłej soli kuchennej, w odpowiadającej jej ilości.

Do kąpieli należy dodać ok. 10 g soli na 1 litr wody. Po kąpieli solnej zalecane jest odpoczywanie przez ok. 30 minut. W tym czasie nie powinno się wykonywać żadnych czynności, wymagających wysiłku! Po kąpieli solankowej nie należy też myć się pod prysznicem! 
Produkt dostępny jest tutaj KLIK



Błonnik oczyszczający - W skład błonnika oczyszczającego wchodzą nieprzetworzone łuski babki płesznik oraz nasiona babki jajowatej. Odgrywają one bardzo ważną rolę w diecie, ponieważ wspomagają proces przemiany materii, oczyszczają jelita, usuwają toksyny z organizmu i regulują poziom cukrów we krwi.

Babka płesznik zawiera substancje, które pęcznieją w jelitach i wpływają pozytywnie na proces przemiany materii. Babka płesznik wchłania niekorzystne substancje, które dostają się do organizmu wraz zjedzeniem. Pomaga w zaparciach i trawieniu, dlatego jest szczególnie polecana osobom z problemami jelitowymi.

Babka jajowata jest rodzajem zioła, które zawiera duże ilości śluzu. Pęcznieje on w żołądku, przez co powoduje udrożnienie jelit i usuwa dyskomfort, związany z dolegliwościami jelitowymi.

Trzy łyżeczki błonnika rozpuścić w 0, 5 litra płynu. Pozostawić na 5 min, aby nasiona spęczniały. Zamieszać i od razu wypić. Można zalewać go wodą, sokiem, mlekiem, a nawet dodać do zupy. Najlepiej spożywać na trzy godziny przed posiłkiem i bezpośrednio po posiłku, ponieważ w ten sposób w znacznym stopniu zwiększa uczucie sytości.

Produkt dostępny jest tutaj KLIK

MOJA OPINIA: Sól stosujemy w domu jako przyprawa. Przesypałam ją do pojemnika z solą, odróżnia się właściwie jedynie kolorem. Nie widzę osobiście żadnej różnic smakowej. Produkt jest bezzapachowy, nie wyróżnia się niczym poza kolorem, może ma nieco większe granulki niż zwykła sól. Ciekawie wyglądają potrawy posypane różowym proszkiem :) Szkoda mi używać jej do kąpieli. Ostatnio oglądałam w TV program o soli właśnie i okazuje się, że nawet w tej dziedzinie producenci lubią dodawać dodatkową chemię do składu w postaci antyzbrylaczy. Tutaj mamy w składzie 100% czystej soli.

Błonnik z kolei oddałam mamie, która obecnie się odchudza. Ja w tej chwili nie mogę stosować żadnych suplementów. Mama jest natomiast zadowolona, zdecydowanie jest to lepsza metoda na zmniejszenie apetytu niż łykanie aptecznej chemii. Przyjmowanie błonnika jest banalnie proste i jeśli ktoś lubi takie naturalne produkty w diecie to zachęcam wypróbować. Można nabyć różne wielkości za różną cenę w zależności od wielkoci opakowania.



22 komentarze:

  1. Na taką ładną sól bym się skusiła chętnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja soli mało używam i dla mnie wszystkie sole to to samo zlo;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my solimy potrawy jedynie bezosrednio na talerzu:) Staram się też jak najmniej solić :)

      Usuń
    2. staram się solić jak najmniej :) też uważam, że sól to zło :)

      Usuń
  3. stosuję zarówno błonnik jak i tą sól. dodaję ją czasami do kąpieli. w kuchni także się sprawdza jest zdrowsza od zwykłej

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam ale chętnie wypróbowałabym taka wersję soli. A błonnik zamierzam sobie jakiś sprawie w najbliższym czasie

    OdpowiedzUsuń
  5. Też używam soli himalajskiej, ale do kąpieli jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio dużo czytałam o soli himalajskiej ale póki co nie miałam okazji używac ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam soli himalajskiej od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sól Himalajską używam już od ponad roku i bardzo mi odpowiada, a ile ma minerałów i właściwości zdrowotnych, ho ho ;)
    Błonnik mam zamiar spróbować ale to za jakiś czas;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam ale od czasu do czasu warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również łykam błonnik, ale dlatego że wolę jasne pieczywo i podaż błonnika w mojej diecie jest zbyt mała.

    Moja mama też się odchudza więc zaproponowałam jej żeby sobie jadła pół godiny przez posiłkiem siemie lniane. Mówi że ogranicza jej to apetyt i się lepiej po nim czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam sól himalajską, ale skończyło się to tak, że jak przychodzili do nas goście, to każdego obdarowywałam woreczkiem tej soli, bo goście byli ciekawi i w końcu rozdałam wszystko :) Ale muszę jeszcze raz kupić, bo o tym, że można się tam kapać nie pomyślałam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ochotę na błonnik taki w chrupkach :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, ale myślałam, aby wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupuje tylko sól Himalajską.
    Babka plesznik jest dobra jako dodatek do potraw bezglutenowych, fajnie wiąże pozostałe składniki, np. zamiast jajek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też kupiłam sobie sól himalajską, ale na razie jeszcze jej nie używałam, jest natomiast coraz bardziej popularna.
    Jeśli chodzi o błonnik, to akurat zażywam Colon C, ale smak jest obrzydliwy.

    OdpowiedzUsuń
  16. staram się jeść różne rzeczy z dużą zawartością błonnika, mój żołądek wtedy lepiej pracuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sól himalajską chętnie bym używała, bo lubię takie sole.. teraz mam himalajską, ale różową :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.