piątek, 2 stycznia 2015

CARMEX moisture Plus - Pink Sheer tint




Chodziłam chodziłam i wychodziłam ! Od co najmniej pół roku kusił mnie ten produkt i czekałam na promocję. W sumie około 12 zł za sztyft szkoda mi było wydać. A tu proszę promocja ! Po pół roku wreszcie się doczekałam ;) i nabyłam w rossmanie. Dodam, że oryginalnej wersji w słoiczku nie lubię. Tzn może nie jest jakimś dramatem, ale osobiście nie przepadam za takim mocnym chłodzeniem. 

Oceniam pierwsze wrażenie szyftu :) Sam produkt prezentuje się pięknie, ma solidne opakowanie zamykane na klik.  Kolor bardzo przyjemny. Rozprowadza się na ustach jak masełko. Chłodzi bardzo minimalnie i do tego ma piękny zapach. Parę osób już się nad nim rozpływało na youtube i rzeczywiście coś w tym może być. Kolor na ustach jest delikatny, różowy. Póki co jestem na TAK. 

A Wy znacie tego maluszka ?



33 komentarze:

  1. miałam go i lubiłam, choć wole słoiczki lub tubki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie miałam jeszcze w tej wersji

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam! Żałuje że w Polsce nie ma wersji śliwkowej i brzoskwiniowej :-((

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam przyjemności używać, ale gdy spotkam to chyba się skuszę, wersja w sztyfcie do mnie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  5. używam go od kilku miesięcy i tez jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam że pierwszy raz widzę ten produkt na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. mamy w innych wersjach balsamy tej marki, super są

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tej marki, muszę sobie coś od nich kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten balsam u byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy raz widzę... ale ja się nie skuszę. nie lubię Carmex!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wolę tradycyjny Carmex, a najlepiej miętowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda naprawdę zachęcająco:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, niestety, Kiedyś się skuszę na tę pomadkę. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam, ale również od dłuższego czasu mam na niego chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie jak wygląda na ustach, bo w opakowaniu jest ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie również kusi ten konkretny egzemplarz, więc chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na początku bardzo się z nim polubiłam, z czasem zaczął mnie potwornie drażnić jego zapach, ale na ustach wygląda ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za Carmexem, na początku działanie wydaje się w porządku, a potem wysusza mi usta.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet się nad nim zastanawiałam w trakcie tej promocji, ale doszłam do wniosku, że mam jeszcze tyle balsamów do ust, że to już przesada. Opakowanie bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam go. Też wolę produkty do ust w sztyftach, dla mnie to po prostu bardziej higieniczne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tej wersji jeszcze nie miałam, na razie testuję i używam klasyk, bo nigdy wcześniej nie miałam z nim styczności. O tych wersjach słyszałam same dobre opinie. Mam nadzieję, że dobre wrażenie pozostanie do końca.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale różowy :) Wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam maluszka i bardzo się z nim lubię. Posiadam jedynie inną wersja kolorystyczną.

    OdpowiedzUsuń
  24. ale świetny! z carmexa stosowałam tylko klasyczne produkty, to pierwszy raz widzę ;) poszukam w swoim rossmannie

    OdpowiedzUsuń
  25. Ach te promocje :D Ja mam te zwykłe w tubkach i słabo u mnie wypadają :( Żaden błyszczyk jeszcze tak nie wysuszył mi ust jak te od Carmex :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam słoiczek i baaardzo go lubię. Ale ten też mnie kusi. Szkoda, że nie pokazałaś efektu na ustach bo jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.