czwartek, 30 stycznia 2014

Zakupy ubraniowe w LIDLU - na łeb na szyję !





Hej !

Dosyć często w telewizji oglądam reklamy ubrań z Lidla. Tym razem postanowiłam się skusić ! Sklep niedaleko mnie jest otwarty od 7 rano. Ponieważ przed 8.00 musiałam być z innym miejscu, postanowiłam, że pójdę do Lidla i kupię 2 bluzki, które wpadły mi w oko.

Mniej więcej o 6.55 byłam przed Lidlem - o dziwo nie sama. Stało już tam przede mną około 10 innych kobiet. Byłam w szoku. Jeszcze większy szok nastąpił w alejce z bluzkami, które weszły dziś do sklepu.

Tylko cudowny traf chciał, że udało mi się upolować ostatnią sztukę dwupaku bluzek w moim rozmiarze S za niecałe 35 zł. Sporo zaś było w rozmiarze XL ale leżały nietknięte. Szkoda, że rozmiaru XS nie było w ogóle.

Poczułam się jak łowca, który upolował swoją zdobycz - hehe. Bluzki są bardzo ładne i dobrze leżą, ciekawe jak z jakością na dłuższą metę.

W związku z tym zdarzeniem nie wiem czy wybiorę się na podobne łowy w przyszłości. Miałam wrażenie, że babki rozpakowały wszystkie ubrania nie składając ich z powrotem. Zrobił się jeden wielki bałagan. Nie mówiąc już o możliwości dojścia do regału z bluzkami. :)

Babki przymierzały wszystko na sklepie - przymierzalni w Lidlu jak wiadomo nie ma :)

A Wy macie podobne doświadczenia ?

45 komentarzy:

  1. Ja słyszałam, że ubrania z lidla mają dużą jakość:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie kupowałam nigdy ciuchów w lidku, ale te bluzki mi się bardzo podobają i przy okazji popatrzę czy jeszcze są

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nie stoję pierwsza w kolejce, ale mam szczęście i jak chcę coś kupić to przeważnie na mnie czeka :P
    Chociaż.. raz chciałam dzieciakom kupić stolik i krzesełka, były w dwóch kolorach: różowym i niebieskim. Kiedy poszłam do sklepu zostały niebieskie krzesełka i różowe stoliki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie kupowałam ubrań w Lidlu. Oprócz skarpetek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie w lidlu jest zawsze tyle ludzi,że nie ma szans się przecisnąć;/

    OdpowiedzUsuń
  6. byłam kilka razy na takich polowaniach w lidlu - to co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie dlatego nie lubię większych marketów, bo zawsze wszystko jest przebrane ale najbardziej dlatego że większość ludzi nie szanuje tego i kładzie byle gdzie itp a najśmieszniejsze jest to że czasami nawet w dziale drogeryjnym można zobaczyć kurczaka itp

    OdpowiedzUsuń
  8. Bluzki wyglądają świetnie, ale ja jeszcze nie robiłam tam zakupów odzieżowych :) Koleżanka raz kupiła tam spodnie kolorowe (różowe- jak był na nie szał) i zapłaciła za nie niecałe 50 zł, a wszędzie po 80-90 albo i lepiej i do tej pory sobie je chwali :) Także mam nadzieję, że bluzki Ci się będą dobrze nosiły ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem pod wrażeniem. bluzki są tanie i ładne. Myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko przed otwarciem lumpeksu w dzień dostawy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko, całe szczęście ja mam Lidla daleko!Ale żeby taki szał był i kolejka za bluzkami.
    Ubrania maja faktycznie dobre jakościowo. Dostałam kilka ciuszków dla synka z Lupilu po brzdącu kolezanki i
    nawet używane nie straciły kolorów, nie pomechłaciły się

    OdpowiedzUsuń
  11. powinni takową przymierzalnię zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ostatnio widziałam w reklamie fajną bluzę oversize, ale niestety nie znalazłam jej w "swoim" Lidlu :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam, że trzeba się śpieszyć rano, żeby coś dostać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie doświadczyłam jeszcze takiego oblężenia w Lidlu, choć może dlatego, że na ogół jestem tam po południu, ale co prawda to prawda, ubrania powyciągane i porozwalane po całym koszu :p

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie sami byśmy coś tam upolowali:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mieliśmy Lidla naprzeciwko pracy i rano chodziliśmy po śniadanko to widziałam zawsze z oddali ten tłum na rzeczy :D Nauczona doświadczeniem poszłam kiedyś o 7 jak były buty Nike do biegania i ledwo dostałam przedostatnią parę, a byłam 7:15 hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jutro znów spróbuj z samego rana.Może tym razem uda się upolować coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam tylko te bluzki, nic więcej :)

      Usuń
    2. To masz szczęście że je upolowałaś.

      Usuń
  18. Oj miałam podobnie przy okazji zakupu maszyny do szycia z Lidla.. kolejka ok. 20-25 osób.. wszyscy pchali się jak stado do wejścia.. poczułam się jakoś przytłoczona tym wszystkim, bo nie lubię jak ktoś narusza moją przestrzeń i pcha się jakby od tego zależało jego życie - a ludzie niby dorośli..

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie "polowania" to nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas jest identycznie tylko przed sklepem nie 10 a 30 osób.
    Ja od pewnego czasu kupuję ubrania dla dzieci i są wyjątkowo dobre jak na swoją cenę. Kupiłam też spodnie dresowe dla siebie ale się zmechaciły:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja dość często stoję przed sklepem i czekam na otwarcie z tego względu, że wpadam do niego tylko po coś na śniadanie.. U mnie jeśli pojawia się coś fajnego to są naprawdę spore kolejki, zazwyczaj te same osoby z tego co zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciuszków z lidla jeszcze nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  23. A u mnie właśnie otwarli lidla chyba jutro się wybiorę na zakupy :)

    Obserwuje i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ha ha no to niezłe łowy miałaś :D
    Mój chłopak kiedyś w jakimś supermarkecie był, bo była przecena na sprzęt agd to też mówił że ludzie biegali jak szaleni, normalnie jak dzikusy haha :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wogóle nie robie zakupow w Lidlu- wierna Biedronce:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja dziś też się sprężyłam i poszłam do Lidla na 7:55, bo u nas otwierają od 8 ;) Udało mi się upolować te same bluzki i siwy sweterek, którego w rozmiarze S naliczyłam aż 2! a byłam pierwsza by koszykach :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Czasem kupuję rzeczy sportowe w Lidlu. Z doświadczenia wiem, że zawsze są tłumy żądne zakupów, które później niestety lądują na allegro. Przyznam szczerze, że nie chciało mi się walczyć o bluzkę czy marynarkę, więc się nie wybrałam wcale.

    OdpowiedzUsuń
  28. Lidla w pobliżu nie mam, niestety. :( Kiedyś podczas moich łupów w ciucholandzie udało mi się upolować cardigan z H&M, który dopiero co pani ekspedientka powiesiła na wieszak, za całą złotówkę. A za swoimi plecami usłyszałam rozmowę A: pacz, jaki ładny! B: zaczekaj, może odwiesi z powrotem A: nawet jak nie odwiesi, to jej z koszyka wezmę! Od tamtej pory zawsze mam koszyk przy sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha - ja też parę razy słyszlam oskarżenia innych w ciucholandzie, że ktoś komuś wyjął z koszyka i też noszę swój koszyk blisko siebie i nie spuszczam z oczu :)

      Usuń
  29. Zwykle tak jest, że jak wpadam do Lidla popołudniu to już nic dla mnie nie zostaje :) Raz udało mi się upolować sweter i jest naprawdę dobrej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  30. W Lidlu mają fajne gatunkowo rzeczy tyle, że rzadko udaje mi się właśnie znaleźć coś w rozmiarze M, bo zawsze już po godzinie od promocji nie ma :P

    OdpowiedzUsuń
  31. W Lidlu to standard ;p Nie raz miałam okazję tam widzieć, jak ludzie walczą, jak o przetrwanie ;p Raz byłam świadkiem sytuacji, kiedy jedna Pani zadowolona, że upolowała jakiś kombinezonik dla dziecka wsadziła go do wózka. Po czym rozglądała się za czymś jeszcze i zostawiła wózek, a inna 'chytra baba' zwinęła jej ten wywalczony kombinezonik z wózka :O :| Także mnie już tam nic nie zdziwi... Sama od czasu do czasu chodzę, jak mi coś wpadnie w oko i po 8 to już są puste koszyki xD

    OdpowiedzUsuń
  32. Widywałam sporo fajnych ubrań i dodatków w okazyjnych cenach w gazetkach Lidla, jednak słyszałam, że walka o ubrania i wyczekiwanie przed sklepem to standard :P

    OdpowiedzUsuń
  33. gratuluję zdobyczy:) też lubię Lidla za dobrą jakość w przystępnej cenie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. W Lidlu nigdy nie kupowałam, ale słyszałam o dobrej jakości:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam Lidla bardzo blisko, ale ta bieganina zaraz po 8 ludzi mnie zniechęca ;D ale produkty są dobrej jakości, czasem coś uda mi się dorwać.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak była sportowa promocja to o 8:20 niewiele już było, a ludzie kupowali po 10 bluzek - hurtowo

    OdpowiedzUsuń
  37. niestety tak to jest w takich sklepach. Też noszę rozmiar XS/S, ale często ciężko znaleźć XS. Ładne te bluzeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja teraz dorwałam XS w lidlu, bluzki z długim rękawem. Też w paseczki, a druga bordowa z zameczkiem.
    i inny komplet z wcześniejszej oferty szafirową i bordowo-szafirową z guziczkami przy rękawkach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mam kiecke z Biedronki i jest moich ukochanym ciuszkiem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.