piątek, 24 stycznia 2014

VICKS - Aquababy Woda morska



Od jakiegoś czasu testujemy wodę morską w ramach współpracy z http://www.vicks.pl/.

To, co wyróżnia Vicks AquaBaby spośród produktów leczniczych tego typu, to specjalnie zaprojektowana, delikatna końcówka przeznaczona dla małego, wrażliwego noska. Sprawia, że aplikacja jest zupełnie niekłopotliwa dla naszego maluszka. Ponadto, butelka może być użyta w dowolnym położeniu.



MOJA OPINIA: Wcześniej testowaliśmy już kilka innych wód morskich, ta jest podobna aczkolwiek nieco inna :) Produkt tego typu zwykle stosujemy podczas kataru lub kiedy powietrze jest suche czyli ogólnie co jakiś czas zimą. 

Wodę stosujemy także ogólnie do higieny noska.

Najważniejsza informacja z opakowania to fakt, że woda jest roztworem izotonicznym - to oznacza, że jest bezpieczna dla błony śluzowej nosa. Mimo dość sporego pojemnika, sama końcówka aplikatora jest specjalnie zwężona do małego noska dziecka. 

Wystarczy delikatnie nacisnąć dyszę i rozpyla nam się dość spora ilość produktu w postaci jakby mgły wody morskiej. Kropelki są rozproszone przez co docierają tam gdzie powinny. Butelka może być używana w dowolnym położeniu co znacznie ułatwia sprawę podania. 

Nosek po aplikacji produktu i wydmuchaniu jest czysty i drożny.

Woda już znalazła swoje miejsce na naszym przewijaku. Polecam :)



23 komentarze:

  1. Przydatna rzecz przy małym dziecku ;-)
    _________________________________
    http://gadzetyprobki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto mieć coś takiego zawsze w pogotowiu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa rzecz ;)
    obowiązkowa u maluszków ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wczoraj widziałam reklamę w tv tej wody morskiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jak byłam mała to zawsze mówili mi że jak chora jestem to nad morzem powinnam duzo przebywać, teraz już rozumiem dlaczego woda morska ma lepsze działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiedziałam, że Vicks ma serię dziecięcą. Uwielbiam ich maść rozgrzewającą na przeziębienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. urzywałam tej wody i bardzo się z nią polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto go mieć,zwłaszcza w okresie przeziębień i grypy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Będę musiała tego poszukać w Polce, bo niedługo przylatujemy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ta końcówka atomizera rzeczywiście może ułatwić sprawę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie nie miałabym komu jej zaaplikować, ale trzeba przyznać, że fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To super, że jesteś zadowolona!
    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nigdy o czymś takim nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. też używam wody morskiej właśnie mi się kończy i spróbuję Twoją

    :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdarza mi się używać wody morskiej innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Używamy, co prawda innej firmy ale świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl

SZABLON BY: PANNA VEJJS.