niedziela, 26 stycznia 2014

La roche Posay - Posthelios



Dość dawno temu w aptece nabyłam krem z fltrem do twarzy La roche Posay w zestawie z żelem po opalaniu Posthelios. Posthelios był gratisem do kremu.
Latem praktycznie się nie opalałam, jakiś czas temu odnalazłam ten produkt w swojej kosmetyczce dlatego postanowiłam go wypróbować.


MOJA OPINIA: Opakowanie jest przecięte, gdyż produkt jest już wykończony. Na pierwszy rzut oka widzimy świetny skład - już na drugim miejscu po wodzie jest masło shea, dalej gliceryna i nieco gorsze składniki, ale dalszy skład jest już mniej ważny i nie taki zły.

Moja wersja zawierała 100 ml czyli połowę pełnowymiarowego opakowania, które kosztuje około 60 zł.

Produkt wystarczył mi na około 2 tygodnie codziennego stosowania i stwierdzam, że jest świetny. Prawdopodobnie pełnowymiarowe opakowanie wystarczyłoby na miesiąc lub trochę więcej używania.

Doskonale natłuszcza wysuszoną mrozem skórę, pięknie ją nawilża - nawilżenie utrzymuje się bardzo długo - dla mnie to wielki pozytywny SZOK ! Skóra na ciele jakby odżyła, zyskała gładkość i miękkość. Pozostawia na skórze ochronny film, absolutnie nie lepki czy tłusty.

Mimo, że w nazwie jest to żel to konsystencja raczej przypomina białe lekkie mleczko, trochę jakby zbitą piankę. Zapach delikatny, bardzo przyjemny. Nie wiem jak by sobie poradził na opalonej skórze.

Polecam serdecznie !

31 komentarzy:

  1. miałam i bardzo mi latem pomagał ;) a właściwie ratował skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. LRP też mi pomaga, bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena troszkę duża, ale jeśli się sprawdza to warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mama uwielbia La Roche Posay ;)
    mają dużo świetnych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze nic tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wierzę, że się sprawdza ale jak a taką cenę to wolałabym jednak zainwestować w samo masło shea. Ale gratisik zawsze warto wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, masło shea przepięknie pachnie :)

      Usuń
  8. miałam kiedyś próbkę ale nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie znam kosmetyków tej firmy. Słyszałam jednak o nich wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie jestem nim zainteresowana mimo tego, że Tobie się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  11. firma mowi sama za siebie na pewno świetny jest tak jak piszesz i warto się na niego skusić

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że coś dobrego odkryłaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnio na doz udało mi się zakupić balsam do ciała za ok. 17 zł z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś coś miałam z tej firmy, ale to było dawno i nie pamiętam już co to było :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo sobie chwalę kosmetyki z LRP, zwłaszcza kremy z filtrami. Coś takiego, jak Posthelios by mi się przydało w zimie, bo dla mojej cery to trudny czas.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przydała by się taka dawka nawilżenia tym bardziej że mróz jest dosyć mocny .

    OdpowiedzUsuń
  17. Wstyd się przyznać ale ja z tej firmy nie mam ani jednego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Produkt jest świetny, ale cena też nie jest niska. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Nic jeszcze nie miałam z tej formy, ale kuszą mnie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również nie miałam jeszcze niczego takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam wiele kosmetyków tej marki i przeważnie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  23. ja lubię tą firmę ;). Miała ten krem i byłam zadowolona ;)))

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.