wtorek, 29 października 2013

MARION chusteczki do demakijażu twarzy, oczu i szyi - skóra wrażliwa



W ramach współpracy z http://www.marionkosmetyki.pl/ otrzymałam do testów powyższe chusteczki.

OPIS PRODUCENTA: Wyjątkowo delikatne chusteczki do demakijażu twarzy, oczu i szyi stworzone z myślą o potrzebach skóry suchej i wrażliwych oczu. Chusteczki dokładnie usuwają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając skórę nawilżoną, oczyszczoną i odświeżoną. Specjalna formuła oparta została na ekstrakcie z bławatka, który działa przeciwzapalne, koi i łagodzi podrażnienia. Zawarta Prowitamina B5 doskonale nawilża i witalizuje skórę, nadaje jej gładkość i elastyczność. Idealne do codziennej pielęgnacji. Bez zawartości alkoholu.

Praktyczne w pracy, podróży i na wakacjach.
1 op = 25 szt.


MOJA OPINIA: Nie przepadam za używaniem chusteczek, wolę wacik plus płyn micelarny. Wyznaję też zasadę, że skoro juz mam coś to zużyję. Chusteczki bardzo ładnie, delikatnie pachną, są dość duże. Bardzo dobrze radzą sobie ze zmywaniem makijażu z twarzy. Usuną też niewodoodporny makijaż oczu, lecz niedokładnie. Szczerze powiedziawszy manewrowanie chusteczką między rzęsami, nie jest dla mnie ;). Mimo moich upodobań do wacików chusteczki spisują się naprawdę świetnie. Nasączenie ich jest wręcz idealne, nie uczulają, nic mnie nie szczypało itd. Spisują się bardzo dobrze. Polecam!

27 komentarzy:

  1. Czytałam już wiele dobrych opinii o tych chusteczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tych chusteczek nie miałam, choć takie rozwiązanie wybieram na podróże, wtedy sprawdzają się najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię, lubię
    ładne zdjęcia robisz koleżanko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś różowe chusteczki marion i również spisywały się całkiem dobrze. Jednak jest to produkt dobry do przetestowania i odstawienia, bo nie zastąpi płynu i wacika ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też wolę wacik + micel ale te chusteczki warte są uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Komplet wacik i micel- jest nie zastąpiony. Aczkolwiek chusteczki też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie przepadam za chusteczkami ale czasem sie przydają...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, raczej tak jak Ty wole waciki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. też wolę waciki,ale chusteczki mi się podobają;)

    OdpowiedzUsuń
  10. polubiłam te chusteczki są super chociaż też nie jestem zwolenniczka zmywania makijażu ale zawsze sie przydają a cena jest odpowiednia

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za chusteczkami tego typu, używam ich jeśli tylko muszę

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam też te chusteczki :P I tą samą zasadę wyznaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie średnio sobie radzą z tuszem :)
    i też wyznaję Twoją zasadę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja Mama je lubi, ja z zasady po chusteczki do demakijażu nie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja także wolę tradycyjne waciki i jakieś mleczko do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również nie przepadam za chusteczkami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miłam juz kilka razy takie chusteczki tylko z innych firm i kompletna klapa. :( na te się skuszę, jak będe wyjeżdżać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oo a ja u siebie ich nigdzie nie widziałam! :( Co za peszek...

    OdpowiedzUsuń
  19. Na podróż chętnie, w domu natomiast wybieram inne opcje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za chusteczkami do demakijażu - wolę standardowe waciki i płyn do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie używałam chusteczek, zazwyczaj używam rękawicy do demakijażu.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. ja też wolę płyn micelarny. są całkiem dobre ale potrzebują trochę czasu aby uporać się z tuszem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o nie spamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.