sobota, 10 sierpnia 2013

Tisane suntime - pomadka ochronna UVA/UVB SPF 30



W ramach współpracy z http://www.herbastudio.pl otrzymałam do przetestowania pomadkę ochronną.

Opis producenta: Pomadka ochronna z filtrem UVA/UVB SPF 30. Chroni usta przed skutkami silnego nasłonecznienia oraz niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych. Regeneruje naskórek ust uszkodzony wskutek działania słońca, wody, wiatru, zimna, otarć oraz opryszczki. Wygładza, nawilża, odżywia usta szorstkie, spierzchnięte. Szczególnie polecana w warunkach silnego nasłonecznienia.Wskazania: doskonale chroni usta podczas opalania, uprawiania sportów wodnych, turystyki pieszej i rowerowej, górskich wspinaczek i każdej innej aktywności w warunkach silnego nasłonecznienia.
Pomadkę nakładać na usta każdorazowo przed wyjściem na zewnątrz przy silnym słońcu, wietrze, deszczu, zimnie. Powtarzać aplikację w razie potrzeby, szczególnie po posiłkach.
Składniki aktywne: dwutlenek tytanu, filtr UV, ekstrakty ziołowe, miód, olej z oliwek, olej rycynowy, masło karite, masło kakaowe, wosk pszczeli, witamina E.


Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Isopropyl Myristate, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Paraffin, Copernicia Cerifera Cera, C12-15 Alkyl Benzoate, Titanium Dioxide, Cera Alba, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Lanolon, Olea Europaea Fruit Oil, Mel, Echinacea Purpurea & Melissa Officinalis Extract & Silybum Marianum Extract, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Theobroma Cacao Seed Butter, Aluminum Stearate, Glyceryl Stearate, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Tocopheryl Acetate, Parfum, Propylene Glycol, Ethyl Vanillin, Caprylhyhydroxamic


Moja opinia: Miałam już Tisane w słoiczku, jest jeszcze dostępna tradycyjna forma Tisane tyle, że w pomadce, jak dotąd miałam tylko słoiczek. Tisane w słoiczku kocham - to mój najlepszy produkt EVER odkąd uratował moje poparzone słońcem usta. Po prostu pewnego dnia na wakacjach zasnęłam na plaży i obudziłam się po kilku godzinach czerwona jak raczek. Nie interesowałam się wtedy ani składami ani kosmetykami, ani filtrami, stąd taki efekt. Na usta stosowałam wtedy kilka pomadek nivea i nic nie pomagało. Pomogło Tisane w słoiczku :) Ten produkt będę kupować zawsze :)

Teraz mam możliwość testować pomadkę ochronną suntime. Podoba mi się szczelne opakowanie, nikt przed nami jej nie będzie testować w sklepie :P. Zapach pomadki jak dla mnie bardzo kiepski, bardzo słodki, pachnie ona jak landrynki, których nie lubię. Na szczęście zapach nie utrzymuje się na ustach. Produkt rozsmarowuje się bardzo tępo, pomadka jest zbita i musimy się trochę napocić żeby ją nanieść. Po chwili jednak pod wpływem temperatury ust ładnie się roztapia i można ją równomiernie "rozłożyć" na wargach :P. Pomadka pozostawia po sobie delikatne biało-perłowe zabarwienie, nie do uchwycenia aparatem. Mnie osobiście bardzo się to podoba. Może też minimalnie podkreślać suche skórki, ale dość delikatnie, raczej zobaczymy to w zbliżeniu lusterka, ktoś z boku wg mnie tego nie zauważy. Na ustach odczuwalny jest lekko natłuszczający film. I co najważniejsze chroni przed słońcem. Co prawda w tym roku nie mam możliwości leżenia na plaży, ale podczas ostatnich upałów sprawdziła się świetnie. W składzie brak parafiny i parabenów. Polecam :)

Cena to około 10 zł za 4,3 g pomadki :).

38 komentarzy:

  1. o landrynki to ja akurat lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwariowałam! Moje najukochańsze Tisane w wersji letniej! Muuuszę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i powiem, że kocham! Dobrze się rozprowadza, ma zapach, który uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tam zawsze używam wazeliny z aloesem i jestem zadowolona :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja wciąż czeka na użycie. Ale Tisane w słoiczku jest super.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna ta pomadka :)
    Pozdrawiam
    solodayworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam żadnego produktu Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam żadnej pomadki tisane ale na pewno wypróbuję najpierw tą w słoiczku

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że jest wersja letnia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja bardzo lubie jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam pojęcia, że można poparzyć sobie usta! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze. :) Mam Carmex i on jest moim faworytem, nic nie podkreśla czego nie chciałabym i dobrze chroni. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dopiero na spotkaniu blogerek dostałam próbkę Tisane, naprawdę jest super!

    OdpowiedzUsuń
  14. Już gdzieś czytałam o tej pomadce same dobre słowa, chyba jutro się wybiorę zobaczyć czy nie ma jej w super pharm:)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja miałam Tisane tradycyjną w słoiczku i pomadce, wersja słoiczkowa rozsmarowywała się bez problemu, natomiast szminkowa podobnie jak twoja ochronna U,VA/UVB SPF 30 dość opornie, widocznie obydwie pomadki muszą zawierać utwardzacz

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie lubię takich smakowych pomadek... nie przekonuje mnie to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona nie ma smaku:) tylko pachnie landrynkami

      Usuń
  17. pomadek ochronnych nigdy za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie lubię produktów tej firmy ;C

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie każda pomadka drażni w gardło. Za bardzo ją zlizuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jestem uzależniona od szminek, pomadek, błyszczyków i wszystkiego, co służy moim ustom :d

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam nigdy. Ale z chęcią wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  22. kocham wszystkie pomadki chroniące

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, ze pomadki Tisane podbijają blogosferę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nigdy, a wygląda bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam pomadki Tisane, ale tej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wysoki filtr, musi być dobra. :P

    OdpowiedzUsuń
  27. nigdy nie miałam nic z Tisane
    ale widziałam ich produkty w aptece

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam te pomadki!!!! nie rozstaję się z nimi!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.